Odkrywany na nowo gulasz z dziczyzny

Powroty do tradycji bywają bardzo inspirujące, odkrywcze i oczywiście zdrowe, zwłaszcza kiedy mówimy o kulinarnych podróżach do przeszłości. Nasi przodkowe odżywiali się dużo lepiej niż my. Dzisiaj wystarczy sięgnąć po gotowce nafaszerowane chemią, żeby się nasycić. To łatwe i wygodne rozwiązanie, ale już nie tak zdrowe. W szerszej perspektywie wyniszczające organizm. Dlatego lepiej odsunąć od siebie destrukcyjne produkty żywieniowe współczesności i zwrócić uwagę na sposoby gotowania oraz składniki dań, które jadano dawniej. Tak robi Agata w swojej kuchni, proponując nam dzisiaj kulinarną wycieczkę do dawnych smaków.

Zalety jedzenia dziczyzny

Agata wyjaśnia, dlaczego warto jeść dziczyznę, która od wieków królowała na polskich stołach, a obecnie jest zapomniana. Dziczyzna została niemalże w zupełności zastąpiona mięsem z kurczaka, indyka czy wieprzowiną pochodzącą z masowych hodowli. Tymczasem warto ją wprowadzić do swoich kulinariów. Dlaczego? Agata zaznacza, że dziczyzna jest mięsem bardzo niskokalorycznym, zawierającym znikomą ilość tłuszczu, charakteryzującym się niskim poziomem cholesterolu oraz znacznie korzystniejszym stosunkiem nienasyconych kwasów tłuszczowych do kwasów nasyconych niż ma to miejsce np. w przypadku wołowiny. Dziczyzna jest źródłem pełnowartościowego białka, zawiera dużo witamin, składników mineralnych, a czerwona barwa mięsa jednoznacznie świadczy o wysokiej zawartości żelaza. Chociażby z tych względów jest ona polecana osobom odchudzającym się (niska zawartość tłuszczu, pełnowartościowe białko, wysoka zawartość witamin i składników mineralnych).

Agata radzi: nie rezygnujmy więc z dziczyzny i kiedy tylko mamy taką możliwość, zaserwujmy ją naszym najbliższym, będziemy spokojni, że serwujemy posiłek bez dodatku antybiotyków, hormonów wzrostu i innych substancji, które niestety są obecne w mięsie pochodzącym z hodowli masowych.

Gulasz z dziczyzny

Składniki:

600 g mięsa z daniela (można użyć także szynki lub łopatki wieprzowej)

2 cebule

2 marchewki

1 łyżka mąki

1 łyżka smalcu

1 łyżeczka soli

1 łyżeczka słodkiej papryki

1 łyżeczka rozmarynu

¼ – ½ łyżeczki czarnego pieprzu

¼ – ½ łyżeczki zmielonego ziela angielskiego

½ łyżeczki utartych w moździerzu lub rozgniecionych nożem nasion kolendry

Wykonanie:

Mięso myjemy, osuszamy ręcznikiem papierowym, kroimy w dość grubą kostkę, dodajemy mąkę i obtaczamy w niej kawałki mięsa. Cebulę kroimy w paski, a marchewkę w talarki lub półksiężyce. W głębokiej patelni rozgrzewamy smalec, wrzucamy kawałki mięsa i smażymy na dość dużym ogniu do momentu, aż pory w mięsie się pozamykają, pod koniec smażenia dodajemy przyprawy i jeszcze chwilkę, około 1 minuty wszystko razem przesmażamy, następnie dodajemy marchewkę i cebulę i również smażymy około minuty, całość zalewamy wrzącą wodą (wody dolewamy tyle, aby zakryła ona wszystkie składniki). Kiedy gulasz się zagotuje, zmniejszamy ogień i gotujemy około 1,52 godziny do miękkości mięsa (w przypadku użycia szynki lub łopatki gotujemy gulasz krócej 1 godzinę i 15 minut). Gulasz od czasu do czasu mieszamy, pod koniec gotowania trzeba częściej mieszać, ponieważ po odparowaniu większości wody może się bardzo łatwo przypalić. Podajemy z ziemniakami lub kluskami śląskimi i korniszonami.

Przepis na Gulasz z dziczyzny w wersji do wydruki i PDF.

Jedna odpowiedź do “Odkrywany na nowo gulasz z dziczyzny”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *